niedziela, 12 września 2010

Imprezowe Smoky Eye

     Dzisiejszy wpis poświęcony będzie makijażowi wyjściowemu. Moje makijaże imprezowe są przeważnie mocne, najczęściej sięgam wtedy po nieśmiertelne smoky eye. Plusem mocno podkreślonych oczu i bladych ust jest to, że nie musimy się martwić tym, że "zjemy" pomadkę w trakcie wieczoru, a nanieść kolejną warstwę jasnej szminki można nawet bez lusterka - nie wymaga ona super dokładności.




1. Podkreślam delikatnie brwi i nakładam bazę na powieki. Następnie sięgam po żurawinowy cień i nakładam go na wewnętrzną część ruchomej powieki przeciągając go nieco powyżej zagłębienia.



2. Następnie sięgam po matową czerń i nanoszę ją na zewnętrznej połowie powieki. Dokładnie rozcieram ze sobą oba kolory. Dodatkowo nabieram na mały pędzel kulkę odrobinę czerni i rozcieram ją wzdłuż zagłębienia powieki.



3.  Kolejny kolor, jakiego użyłam to czerwonawa rdza. Użyłam jej na granicy czerni roztartej w załamaniu, aby podnieść kolor jeszcze wyżej i rozetrzeć go w wewnętrznej części aż po brew.



4.  Sięgam po jasny, beżowy cień, zbliżony kolorystycznie do mojej skóry i nanoszę go na łuk brwiowy oraz poniżej rdzy w wewnętrznym kąciku oka. Dzięki temu rozświetlę odrobinę spojrzenie, a jednocześnie złagodzę ostre krawędzi ciemnych cieni.



5.  Raz jeszcze sięgam po matowy czarny cień i tym razem nakładam go wzdłuż dolnej linii rzęs - przeciągając niemal do samego wewnętrznego kącika. Dokładnie rozcieram kolor. Dokładam go też odrobinę w załamaniu aby pogłębić efekt.



6.  Czarną wodoodporną kredką przyciemniam linię wodną oczu. Żelowym linerem rysuję wyrazistą kreskę wzdłuż górnych rzęs. Na koniec nakładam duuużo maskary i makijaż oczu jest gotowy.






Użyte produkty:
- podkład Isadora Velvet Touch #40 Winter Beige
- korektor Manhattan Wake Up Concealer #1
- puder British Continental Trading Make Up Kit
- puder rozświetlający Virtual Magic Shine z drobinkami złota #50
- rdzawy róż British Continental Trading Make Up Kit
- ołówek do brwi Essence #02 Brown
- czarna kredka MUFE Aqua Eyes #0L
- baza pod cienie: cień w kremie luminelle Yves Rocher #54 Corail Dore
- cienie: żurawina Manhattan #90, czerń Manhattan #50, cielisty Sephora #08, pomarańcz Astor #940, bordo Sensique paletka #105
- czarny żelowy eyeliner Inglot AMC #77
- konturówka do ust Couleurs Nature #06 Nude Rose, Yves Rocher
- tusz L’Oreal Extra Volume Collagene (wodoodporny)
- szminka Astor Shine Deluxe #030 Nudie


Pozdrawiam, 
Katalina

czwartek, 2 września 2010

Makijaż: Egzotyczny Hibiskus

Cześć wszystkim!

     Znowu trochę zaszalałam i puściłam wodze fantazji. Moją główną inspiracją był kwiat Hibiskusa, jego kształt i obłędne, nasycone kolory. Wykorzystałam tutaj jedną z technik stosowaną przez bardzo utalentowaną makijażystkę, Svetlanę Viznuk. Mam nadzieję, że spodoba się Wam ta propozycja.





1. Na powiekę naniosłam bazę pod cienie. Miękką, brązową kredką rysuję zaokrągloną linię wzdłuż naturalnego zagłębienia powieki.
     Rozpoczynam cieniowanie ruchomej powieki. Zaczynam od zewnętrznego kącika nakładając kolejno: czerwień...



2. ... pomarańcz i jasną brzoskwinię. Dokładnie łączę ze sobą wszystkie kolory.



3.  Poprawiam linię w zagłębieniu powieki, następnie utrwalam ją cieniem w ciepłym, brązowym kolorze.



4. Teraz nieco kreatywności: używając tej samej brązowej kredki ryzuję falujące linie symbolizujące płatki hibiskusa. Różnej długości i grubości dla ciekawszego efektu.



5.  Aby rozjaśnić i rozświetlić oczy nanoszę na cały łuk brwiowy jasny beżowy cień, następnie pokrywam go połyskującym na różowo pigmentem.



6.  Pora zająć się płatkami. Najpierw utrwalam brązowe linie użytym wcześniej ciepłym czekoladowym cieniem.



7. Cieniuję najgrubszą z linii przy pomocy czerwonego i beżowego cienia w taki sposób, by stopniowo nikła powyżej brwi. Dwa pozostałe płatki cieniuję identycznie jak łuk brwiowy, nanosząc na nie najpierw jasny beż, następnie świetlisty różowy pigment.



8.  Wyostrzam wewnętrzne krawędzie ostatniego płatka eyelinerem w żelu. Stanie się bardziej wyrazisty. Tym samym żelowym linerem rysuję cienką linię wzdłuż górnych rzęs. Linię tą przedłużam aż na podstawę najgrubszej kreski, przyciemniając ją.



9. Pod najniżej położoną linią nakładam ocieplający akcent z pomarańczowego cienia. Drugie oko maluję w podobny sposób, przy czym eyeliner prowadzę bardziej tradycyjnie, wzdłuż rzęs. Zewnętrzny kraniec linii wykańczam grubym wysoko zwieńczonym pazurkiem.



10.  Dolną powiekę drugiego oka podkreślam brązową kredką, którą rozcieram następnie ciepłym czekoladowym cieniem.



11. Zewnętrzne granice brązu łagodzę pomarańczowym cieniem. Wewnętrzne kąciki oczu rozświetlam połyskującym różowo pigmentem.



12. Na koniec tuszuję rzęsy. Dla ciekawszego i spójniejszego efektu można dwie cieńsze linie podkreślić dodatkowo czerwonym żelowym linerem.





Użyte produkty:
- podkład Isadora Velvet Touch #40 Winter Beige
- korektor Manhattan Wake Up Concealer #1
- ołówek do brwi Essence #02 Brown
- puder rozświetlający Sephora #Rose
- baza pod cienie Sephora
- cieie: jasno-morelowy #06 z palety W7 Warpaint Cosmetics; czerwień Inglot M3 #124 Matrix; miodowy brąz Manhattan #90 Brown Temptation; pomarańcz Astor duo #940; beż Sephora #08
- biało-różowy pigment Inglot #60
- brązowa kredka do oczu Inglot #102
- cielista kredka do oczu Max Factor #090
- żelowe eyelinery Inglot AMC: brąz #90, czerwień #79
- tusz Smoky Lash, Make Up For Ever
- błyszczyk jagodowy – no name


Pozdrawiam,
Katalina


Makijaż Lady Gagi z Magazynu Flare

Cześć Wszystkim!


kotek.pl

     Tym razem mam dla Was makijaż, który wykonałam na konkurs. Tematem był wizerunek zainspirowany Lady Gagą, lub odwzorowany z jakiegoś jej zdjęcia. Pokusa była nie do odparcia. Miałam pretekst by w końcu malować "po mojemu" to znaczy artystycznie.




1. Zaczynam od lekkiego rozjaśnienia brwi przy użyciu korektora i jasnego cienia. Całą powiekę pokrywam bazą, po czym grafitową kredką rysuję eliptyczną linię - taką jak na zdjęciu. Nad linią rysuję gęsto maleńkie kreseczki, które następnie rozcieram małym pędzelkiem.



2. Roztartą kredkę utrwalam szaro-grafitowym cieniem. Nanoszę go od nasady nosa mniej więcej do połowy powieki. Ruchomą część powieki w obrębie "łezki" narysowanej kredką, pokrywam białym matowym cieniem. Wyznaczam zewnętrzną część makijażu górnej powieki poprzez narysowanie grafitową kredką V-kształtnego elementu tuż za białą łezką.



3. Utrwalam kredkę szaro-grafitowym cieniem. Podkreślam tą samą kredką linię dolnych rzęs. W zewnętrznym kąciku poszerzam linię drobnymi kreseczkami, tak jak pokazano na zdjęciu. Utrwalam kredkę użytym wcześniej szaro-grafitowym cieniem.



4. Wolną przestrzeń w zewnętrznym kąciku oka pokrywam cielistą kredką, a następnie utrwalam białym transparentnym cieniem. Czarnym żelowym linerem rysuję bardzo grubą kreskę wzdłuż górnych rzęs, wykańczając ją zgodnie z kształtem narysowanym wcześniej szarą kredką.



 5. Linię wodną oka rozjaśniam białą kredką. Zewnętrzną 1/3 dolnej powieki przyciemniam delikatnie czarnym cieniem. Na koniec oczywiście duuużo maskary i sztuczne rzęsy!



Może akurat którejś z Was spodoba się i zechcecie wypróbować go na sobie np z okazji Halloween ;)





Użyte produkty:
- podkład Isadora Velvet Touch #40 Winter Beige
- korektor Manhattan Wake Up Concealer #1
- puder i róż -- producent nieznany (paletka z gazety)
- baza pod cienie Sephora
- grafitowa kredka do oczu Eveline Beauty Line
- cielista kredka do oczu Max Factor #090
- biała kredka do oczu Essence
- grafitowy cień do powiek -- producent nieznany (paletka z gazety)
- biały cień do powiek -- matowy rozświetlacz z palety British Continental Trading
- beżowy cień Sephora #08
- czarny cień Manhattan #50
- czarny eyeliner w żelu Inglot #77
- tusz Smoky Lash, Make Up For Ever
- błyszczyk L'Oreal Glam Shine #04 Moon Crystal
- sztuczne rzęsy Inglot #44S

Tradycyjnie, zachęcam Was do komentowania.
Pozdrawiam,
Katalina