sobota, 16 października 2010

Królowe Metalu: Cristina Scabbia

Witajcie!

     To już finałowa notka z serii. Ostatnia bohaterka, która posłużyła mi za inspirację jest Włoszką, felietonistą i wokalistką w zespole Lacuna Coil. Cristina Scabbia to kobieta niezwykle utalentowana, obdarzona wspaniałym, mocnym kontraltem idealnym do śpiewania w tym stylu.




     Cristinę zdecydowanie opatrzyłabym przymiotnikiem "seksowna". Jej uroda jest oczywista i bezdyskusyjna. Patrząc na nią od razu ma się pewność, że jest świadoma swojej atrakcyjności, ponieważ doskonale akcentuje ją całym swoim wizerunkiem. Jej makijaż jest niemal zawsze identyczny: neutralne usta oraz czarne smoky eye w bardzo klasycznym wydaniu. To praktycznie podręcznikowy przykład rockowego makijażu. Bardzo łatwy i szybki do wykonania, względnie uniwersalny jeśli myślimy o propozycji wieczorowej. 



     

1. Zaczynam od podkreślenia brwi, tak aby stanowiły idealną i wyraźną oprawę dla oczu. Na górną i dolną powiekę nanoszę bazę pod cienie, następnie zamalowuję 3/4 ruchomej części powieki czarną kredką. Trzymam się poniżej granicy naturalnego załamania powieki.



2. Całą przestrzeń pokrytą czarną kredką utrwalam czarnym matowym cieniem.



3. Na resztę powieki aż po brew nakładam matowy beż dopasowany do koloru karnacji. Teraz pora na zabawę - rozdymiamy cień! To dość czasochłonne zajęcie, jednak warto przyłożyć się do niego. Łączymy kolory tak, by czerń nie przekraczała granicy załamania powieki.



4. Wzdłuż całej dolnej powieki nanoszę czarny cień. Poniżej czerni dodaję beżowy cień - odrobinę ciemniejszy od naturalnego koloru skóry. Moim celem jest dość niskie rozdymienie koloru na dolnej powiece.



5. Nakładając cienie staram się nadać oczom kształt owalny, lekko wydłużony, bez ukośnych linii. Makijaż oczu wykańczam poprzez podkreślenie linii wodnej czarną kredką oraz bardzo dokładne wytuszowanie rzęs.






 Użyte produkty:
- podkład Isadora Velvet Touch #40 Winter Beige
- korektor Manhattan Wake Up Concealer #1
- korektor w kremie Inglot AMC #64
- puder matujący w kompakcie Sephora #D10
- puder rozświetlający Virtual Magic Shine z drobinkami złota #50
- baza pod cienie Sephora
- ołówek do brwi Essence #02 Brown
- czarna kredka do oczu MUFE Aqua Eyes #0L
- cienie: czarny Manhattan #50, jasny i średni beż BCT
- tusz L’Oreal Extra Volume Collagene (wodoodporny)
- szminka Astor Shine Deluxe #030 Nudie
- róż z palety BCT



Pozdrawiam serdecznie,
Katalina :*

wtorek, 12 października 2010

Królowe Metalu: Sharon Den Adel

Witajcie!

     Oto kolejny makijaż z cyklu "Królowe Metalu". Poprzednią notkę poświęciłam amerykańskiej wokalistce Amy Lee. Kolejna, Sharon Den Adel, jest Holenderką i śpiewa w zespole Within Temptation.




     Sharon nijak nie daje się wpasować w szablon członkini zespołu metalowego. O ile Amy Lee określiłabym jako najbardziej gotycką spośród kobiet, o których będę pisać, o tyle Sharon jest z pewnością najbardziej kobieca. Jej wizerunek sceniczny opiera się na pełnych przepychu, barokowych sukniach, jej włosy są długie i falujące, zaś makijaże zazwyczaj bardzo wyważone. Także głos jest daleki od typowego "metalowego", bowiem Sharon śpiewa mezzosopranem sięgającym 4 oktaw. 

     Co do wizerunku, to jak wspomniałam Sharon nosi bardzo kobiece makijaże, które zazwyczaj opierają się na delikatnym niemal dziennym smoky eye, lub też lekko podkreślonych oczach i ustach w intensywnym kolorze. Dla potrzeb dzisiejszego wpisu wybrałam jedną z bardziej kolorowych wersji Sharon, która choć kompletnie nie przypomina rockowego wizerunku, jest z pewnością ciekawą propozycją na wieczór.






1. Na ruchomą część powieki naniosłam beżowy skrzący się cień. Wzdłuż zaglębienia narysowałam fioletową kredką linię "odcięcia".



2. Sięgam po żurawinową czerwień i aplikuję ją powyżej narysowanej wcześniej kreseczki w zewnętrznym kąciku oka. Następnie dokładnie rozcieram kolor ku górze.



3. Pogłębiam kolor w samym załamaniu powieki nanosząc tam dość ciemny fiolet.



4. Beżowym matowym cieniem rozjaśniam łuk brwiowy i łagodzę brzeg czerwonego cienia.



5. Dolną linię rzęs oraz linię wodną oka podkreślam czarną wodoodporną kredką. Używając tego samego matowego beżu rozcieram ku dołowi i delikatnie rozjaśniam czarną kreskę na dolnej powiece.



6. W oryginalnym makijażu widać, że beż połyskuje iskierkami, dlatego aby dodać mojemu makijażowi podobnego blasku nanoszę na ruchomą powiekę złoty błyszczący pyłek.



7. Makijaż oka wykańczam poprzez narysowanie wzdłuż górnych rzęs czarnej kreseczki - niezbyt grubej i wywiniętej w zewnętrznym kąciku. Dokładnie tuszuję rzęsy i oczy gotowe.



Użyte produkty:
- podkład Isadora Velvet Touch #40 Winter Beige
- korektor Manhattan Wake Up Concealer #1
- puder matujący w kompakcie Sephora #D10
- puder rozświetlający Virtual Magic Shine z drobinkami złota #50
- ołówek do brwi Yves Rocher Couleurs Nature #02 Cendre
- cienie: kremowy z drobinkami Joko Winter Glamour #844, żurawina Manhattan #90, złoty pigment Inglot #56, fiolet i beż paleta BCT
- wodoodporne kredki do oczu: czarna 0L i fioletowa 4L MUFE Aqua Eyes
- czarny żelowy eyeliner Inglot AMC #77
- róż z palety BCT
- tusz L’Oreal Extra Volume Collagene (wodoodporny)
- szminka Astor Shine Deluxe #030 Nudie



Pozdrawiam ciepło,
Katalina :*


niedziela, 10 października 2010

Królowe Metalu: Amy Lee

Witam serdecznie!

     Jakiś czas temu wspomniałam, że planuję mini-serię makijaży, jednak nie zdradziłam jaki dokładnie będzie ich temat przewodni. Jako że jestem fanką ciężkiej muzyki, naturalną koleją rzeczy podjęłam temat kobiet znanych z tejże właśnie sceny. Słucham ich, podziwiam pod wieloma względami, a że jako przedstawicielki "ciemnej strony mocy", mają wiele okazji by prezentować wyraziste i odważne makijaże sceniczne, z tym większą przyjemnością zainspiruję się ich scenicznymi wcieleniami. Wybrałam trzy niesamowite kobiety, z różnych stron świata, które mimo wielu różnic - tak wizerunkowych, jak i wokalnych - połączyła pasja i miłość do mocnego brzmienia.




     Jako pierwszą chciałabym Wam zaprezentować Amy Lee, wokalistkę bardzo znanego zespołu Evanescence. 

     Uwielbiam ją! Jest jedną z tych kobiet, które uważam za niezwykle inspirujące. Podziwiam ją za mocny i niecodzienny głos. Uwielbiam jej eklektyczny styl, łączący w sobie grunge, punk rocka, niemal wiktoriański vintage, a nawet szczyptę emo... Co dziwne, wszystkie te elementy tworzą niezwykle spójną całość, z którą bardzo ale to bardzo się identyfikuję. No i jej uroda! Okrągła buzia dziecka z lodowo-błękitnymi oczyma, przy śnieżnobiałej karnacji i kruczoczarnych włosach tworzą piorunującą mieszankę. Zdecydowanie, Amy Lee jest jedną z moich idolek, a spośród czterech wokalistek jakie Wam przedstawię jest mi najbliższa.





     Zapraszam zatem na tutorial, który mam nadzieję, spodoba się Wam.


1. Zaczynam od wyraźnego zaznaczenia brwi - tak jak u Amy. Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie, aby przedłużyć ich trwałość. Następnie nanoszę na ruchomą powiekę kolor burgunda.



2. Na całą nieruchomą powiekę aż po brew nakładam matowy cień w kolorze skóry. Najważniejszym elementem tego makijażu jest rozcieranie kolorów. Użyłam do tego okrągłego pędzelka. Warto poświęcić tej czynności więcej czasu i dokładnie rozdymić kolor powyżej zagłębienia powieki.



3. Nakładam ten sam cień na dolną powiekę. Cielistym cieniem omiatam granicę cieni na dolnej powiece, aby złagodzić jej linię.



4. Następnie czarnym matowym cieniem zaznaczam zewnętrzny kącik oka, od rzęs po zagłębienie. Kolor dokładnie rozcieram aby nie tworzył żadnych ostrych linii. Czarną wodoodporną kredką podkreślam linię wodną oka oraz przyciemniam dolne rzęsy.



5. Czarnym cieniem utrwalam, a jednocześnie rozdymiam czarną kredkę przy dolnych rzęsach. Tuszuję górne i dolne rzęsy bardzo dokładnie.



Użyte produkty:
- podkład Isadora Velvet Touch #40 Winter Beige
- korektor Manhattan Wake Up Concealer #1
- puder matujący w kompakcie Sephora #D10
- baza pod cienie Sephora
- ołówek do brwi Essence #02 Brown
- cienie: bordowy z paletki Sensique #105, beżowy Sephora #08, czarny Manhattan #50
- kredka do oczu MUFE Aqua Eyes #0L
- tusz L’Oreal Extra Volume Collagene (wodoodporny)
- usta: beżowa pomadka BCT, błyszczyk L’Oreal Glam Shine #04


Pozdrawiam serdecznie,
Katalina :*